Jak uniknąć błędów, których nie da się już naprawić!

 

Zdarza mi się odwiedzać strony internetowe, gdzie nikt nie wymaga ode mnie pozostawienia adresu e-mail. Nie mogę się nadziwić, jak wielki potencjał marnują ich właściciele. Przedstawiają swoją ofertę, ale nie gwarantują sobie możliwości przypomnienia mi o sobie za tydzień, dwa tygodnie czy miesiąc. A ja, z zasady, nie dodaję stron internetowych do zbioru "moich ulubionych". Więc najprawdopodobniej nigdy już do nich nie trafię. Stracona niepotrzebnie szansa.

Zdarza mi się też spotkać serwisy stosujące drugą skrajność. Oferują mi dostęp do jakichś informacji, które mnie zainteresowały, więc klikam na miejsce, gdzie mogę się zarejestrować, a tu wyskakuje mi obszerny formularz. Czytam ich żądanie z narastającą niechęcią: imię, nazwisko, miejscowość, nr telefonu, zainteresowania itd, itd. I jak błyskawica, pojawia mi się w głowie sarkastyczna myśl: "Ciekawe, że nie zapytali mnie o numer buta lub stanika". 

Budowanie bazy adresowej jest jak flirt! Rób to subtelnie!

Zacznij drobnymi kroczkami, jakbyś prowadził ze swoim klientem przyjemny flirt. Przypomnij sobie moment, gdy zauważasz piękną kobietę i zamierzasz nawiązać z nią bliższą znajomość. Nie podchodzisz do niej od razu i ni stąd ni zowąd nie mówisz jej, że chcesz się z nią spotkać w intymnej sytuacji (choć zdarzają się i takie przypadki), tylko zaczynasz pracować nad nią powoli. Najpierw się zbliżasz, pozwalasz jej lepiej się poznać, zmniejszasz dystans między wami, aż dochodzisz do miejsca, w którym ona całą sobą mówi Ci: "Tak! Chcę tego! Chcę!"

Tę samą metodę drobnych kroczków zastosuj wobec swojego potencjalnego klienta.

Dziś coraz większa grupa internautów dba w swoją anonimowość w sieci. Jeśli mają podać Ci swoje dane osobowe, zastanowią się kilka razy, do czego to może być wykorzystane i do czego jest Ci to potrzebne. MailBoot daje Ci możliwość gromadzenia prawie nieograniczonej ilości informacji o kliencie, ale zacznij od danych najbardziej podstawowych

W pierwszym etapie znajomości z klientem zapytaj najlepiej tylko o imię i adres e-mail. Masz wtedy największą gwarancję uzyskania tych danych i unikniesz ryzyka, że wywołasz w kimś niechęć, irytację lub lęk. Pamiętaj, że wielu internatów odczuwa obawę przed zbytnim ujawnianiem się w sieci. 

W późniejszym okresie możesz stopniowo uzupełniać te dane, które z punktu widzenia marketingu będą dla Ciebie ważne, takie jak na przykład miejsce zamieszkania, pełny adres, nr telefonu komórkowego, jeśli zamierzasz prowadzić marketing sms-owy, data urodzenia lub choćby znak zodiaku, jeśli akurat prowadzisz portal sprzedający produkty z dziedziny "czary mary".

Te wszystkie informacje będą dla Ciebie nieocenioną wiedzą pozwalającą planować najlepszą i najskuteczniejszą strategię, ale zbieraj je dopiero wtedy, gdy zyskasz już zaufanie klienta, który zrobił pierwszy krok podając Ci adres e-mail i będzie skłonny dać Ci więcej.

Kiedy prośba o więcej zostanie przyjęta i zaakceptowana?

W poprzedniej lekcji dowiedziałeś się, jakie podstawowe możliwości kontaktu z klientem zapewnia Ci MailBoot po tym, gdy klient zostawił Ci adres e-mail.

Po jakimś czasie od jego rejestracji, zgodnie z zapewnieniem, jakie mu złożyłeś, wysłałeś już kilka maili, dając mu coś czego potrzebował i co go zainteresowało (wiedzę, informację, szkolenie edukacyjne).

Zatem, gdy przychodzi kolejny e-mail od Ciebie, unikasz zjawiska jakiegokolwiek oporu z jego strony, gdyż on z aprobatą go otwiera. I przy okazji już przekonałłeś go, że jesteś wiarygodną firmą i że oferujesz mu ważną dla niego wartość. I to jest ten moment, gdy możesz pójść dalej i poprosić o więcej, tak jak wtedy, gdy flirtując, prosisz o pierwszy pocałunek.

Jeśli w tym momencie wyślesz e-mail ze specjalną ofertą, z czymś, co jesteś w stanie dać dodatkowo i "ekstra", prosząc jednocześnie na przykład o wypełnienie ankiety, zwiększasz swoje szanse na to, że klient Ci ulegnie.

W ankiecie możesz zapytać o wszystko, co uznasz za potrzebne oraz o czym wiesz, że klient będzie skłonny Ci wyjawić. Pamiętaj tyko o kilku zasadach:

  • skonstruuj ankietę tak, by była maksymalnie prosta do zrozumienia i wypełnienia;
  • zapewnij, że jej wypełnienie zajmie tylko chwilkę (i niech faktycznie tak będzie);
  • uzasadnij jej istnienie dbałością o korzyści klienta: lepsze zaspokojenie potrzeb, poprawienie komunikacji i obsługi, poprawienie jakości produktu
  • wykorzystaj stan, w którym człowiek łatwiej ulega - stan bycia docenionym (Ja bym to zrobił tak: "Jesteś już po 5 lekcjach kursu obsługi wielokrotnego autorespondera, więc myślę, że Twoje zdanie może być bardzo pomocne w ciągłym usprawnieniu naszych wspólnych kontaktów. Chciałbym Cię w związku z tym prosić o....");
  • zawsze daj coś w zamian za wypełnienie! Może to być specjalna promocja lub rabat tylko dla tych, którzy wypełnią Twoją ankietę, może to być jakiś wyjątkowy materiał obejmujący wiedzę niedostępną dla innych albo cokolwiek, o czym wiesz, że ma znaczenie dla Twojego klienta.
 

 

A na ile sposobów możesz wykorzystać bazę danych,

by pomnożyć swoje dochody?

Przykład:

Załóżmy, że prowadzisz sklep z butami (lub z czymkolwiek innym). Wcześniej zebrałeś dane na temat daty urodzenia klientów. Ustawiłeś MailBoot-a w ten sposób, że dzieli klientów na grupy ze względu na miesiąc urodzenia: jedna ze stycznia, druga z lutego itd.

A następnie, raz w miesiącu, MailBoot wysyła napisaną przez Ciebie informację (napisaną jednorazowo!), w formie życzeń urodzinowych, do odpowiedniej grupy i proponuje prezent urodzinowy - np. określony % upustu przy zakupie w Twoim sklepie, po okazaniu dowodu osobistego.

Daj przy tym określony czas na realizację (zasada ograniczenia czasu), co dodatkowo zwiększy motywację do zakupu. Proste? Oczywiście, że proste!... gdy korzystasz z MailBoot-a!

I z pewnością już widzisz, że nie byłbyś w stanie zorganizować takiej promocji bez takiego narzędzia. Manualne kontrolowanie szerokiej bazy danych klientów jest po prostu niemożliwe. A czas, który pochłonęłaby taka akcja, kosztowałby Cię więcej niż zysk z osiągniętej sprzedaży.

Czy rozumiesz teraz, dlaczego MailBoot może tak skutecznie zarabiać dla Ciebie pieniądze?

Analogicznie do przykładu ze sklepem obuwniczym, możesz zastosować tę taktykę, sortując klientów według imienia (imieniny), według miejsca zamieszkania (gdy Twoja sieć sprzedaży jest rozproszona w różnych miastach, a na przykład w jednym z nich organizujesz akcję promocyjną) lub według dowolnej kategorii, która będzie realizować Twój plan marketingowy.

W każdym przypadku chodzi o najistotniejszą sprawę: 

Daj klientowi niepowtarzalną szansę na realizację marzeń i sugestię: KUP! KUP! KUP!

A zatem chodzi tak naprawdę o to, byś przypominał mu o sobie z odpowiednią częstotliwością i nie pozwolił wygasnąć jego rozbudzonym emocjom, które powstały, gdy pierwszy raz zainteresowałeś go swoją ofertą. A jeśli chcesz utrzymać poziom tych emocji na wysokim poziomie, musisz zapewnić sobie stały z nim kontakt za pomocą MailBoot-a.

Które z zalet MailBoot-a najszybciej podniosą prestiż Twojej firmy i zaskarbią Ci zaufanie Twoich klientów, a jednocześnie pozwolą Ci na perfekcyjną obsługę nabywców obecnych i potencjalnych, przy znacznie mniejszym nakładzie czasu?

Oto podstawowe zalety MailBoot-a, które w szybkim tempie pomnożą Twoje zyski:

  • otrzymujesz automatyczną listę mailingową, bez konieczności instalowania specjalnego, dodatkowego, oprogramowania (mniejsze koszty dla Ciebie!) lub w innej opcji bez korzystania z "darmowych" list subskrypcyjnych - korzystnych tylko pozornie i na krótką metę, gdyż są one naszpikowane reklamami innych firm, co w najlepszym razie obniża rangę Twojej firmy, oraz mają zawsze informację, że są bezpłatne, co obniża również prestiż w oczach klienta;
  • automatyczne potwierdzenie prenumeraty - błyskawiczna wiadomość zaprogramowana na autoresponderze, którą klient otrzyma w sekundę lub dwie po wpisaniu się na listę, a wiesz, że te dwie sekundy często są decydujące;
  • opcjonalnie archiwum e-zinu, np. dostępne pod innym adresem wielokrotnego autorespondera;
  • nieograniczona ilość kont (nazw), co daje Ci wspaniałą możliwość wykorzystania adresów wielokrotnego autrespondera w różnych celach: jeden - by udzielać informacji na temat produktu "x", drugi - informacje na temat produktu "y", trzeci - z bezpłatnym newsletterem, czwarty - obsługujący kupujących i tak dalej), a jednocześnie budować automatycznie różne grupy klientów;
  • możliwość wysyłania informacji o dowolnej długości (pewnie jeszcze teraz nie zdajesz sobie sprawy z tego, jakie to istotne, gdy już mocno "rozkręcisz" biznes w tym kierunku oraz o ile procent, dzięki dobrze napisanemu tekstowi, możesz zwiększyć sprzedaż i zysk;
  • panel administracyjny, dzięki któremu sam możesz zarządzać marketingiem i image'm swojej firmy;
  • dowolnie programowane w czasie - Ty sam decydujesz, która sekwencja listów ma być wysyłana raz dziennie, która raz na tydzień, a która raz na miesiąc. I Ty decydujesz, do której grupy klientów i kiedy ma trafić dana przesyłka;
  • automatyczne tworzenie bazy adresowej - przykład: klient zapisuje się na adres autorespondera w miejscu, gdzie prosi o newsletter i automatycznie jest umieszczany w grupie pod nazwą "odbiorcy newslettera" lub inną, którą sobie wymyślisz; dzięki temu rozwiązaniu autoresponder sam panuje za Ciebie nad porządkiem w tysiącach adresów mailowych, chroniąc Cię przed chwilą, którą przeżyło wielu mało przewidujących e-biznesmenów, gdy nagle zaczęli się całkowicie gubić w swojej bazie danych, a uczucie paniki chwyciło ich za gardło;
  • możliwość personalizowania wiadomości (Niezwykle istotna rzecz, która jest możliwa dzięki MailBoot-owi, ale o tym w jednej z następnych lekcji);
  • możliwość umieszczenia w internecie wielokrotnego autorespondera zarówno jako adresu e-mail, linku, jak również formularza subskrypcji, w zależności od tego, który z tych sposobów uznasz za najbardziej użyteczny dla siebie (wszystkie trzy sposoby możliwe równocześnie);
  • opcję automatycznego usuwania subskrypcji (Poniżej znajdziesz informację o co w tym chodzi).
 

 

Dziś dowiedziałeś się, w jaki sposób wiele, pozornie drobnych, ułatwień i usprawnień MailBoot-a potrafi myśleć za Ciebie. I jak MailBoot pracuje za Ciebie, wykorzystując skomplikowane mechanizmy funkcjonowania ludzkiej psychiki. Nie musisz studiować Cialdiniego, by osiągnąć podobne efekty dzięki temu systemowi.

W trakcie tego kursu wrócimy jeszcze do kilku ważnych zasad, które zwiększą chęć klienta do pozostawienia Ci adresu e-mail oraz skutecznie uchronią Cię przed oskarżeniem o spam, który może zrujnować Twój biznes.

Ale w następnej lekcji dowiesz się, w jaki sposób jednym zdaniem możesz zwiększyćskuteczność swojego mailingu o kilkadziesiąt procent, chroniąc wysłane przez siebie listy przed wylądowaniem w koszu oraz sprawiając, że klient, zaraz po tym, jak przeczyta z uwagą do końca, może poczuć nieodpartą ochotę, by wypełnić formularz zamówienia.

Jeśli pojawiło Ci się jakieś pytanie, napisz do mnie na adres e-mail :r.piatek@mboot.pl