W jaki sposób skrócenie linijki tekstu pozwoli Ci zgarnąć pieniądze sprzed nosa konkurencji?
Niedawno szukałem dobrej firmy szkoleniowej prowadzącej warsztaty z zakresu wywierania wpływu i spośród znalezionych ofert wybrałem dwie. Strony tych firm wyglądały profesjonalnie, a interesujące propozycje wydawały się warte wydania u nich kwoty kilku tysięcy złotych za możliwość nabycia takich umiejętności. Postanowiłem jednak, że zanim dokonam ostatecznego wyboru firmy, u której zostawię swoje pieniądze, zorientuję się nieco bliżej w tym, czego konkretnie mogą mnie nauczyć.
Ponieważ obydwie firmy proponowały na swoich stronach bezpłatny kurs, wysyłany drogą elektroniczną, wpisałem swój adres e-mail w formularzach na ich stronach. Po chwili, zgodnie z najbardziej profesjonalnymi zasadami e-marketingu oraz spełniając surowe przepisy wyznaczone przez Unię Europejską i wyznaczniki prawa polskiego dotyczące unikania posądzenia o SPAM (Double Opt-in - czyli podwójne potwierdzenie rejestracji, o czym przeczytasz już wkrótce), od obu firm otrzymałem list z prośbą o potwierdzenie subskrypcji. Kliknąłem myszką na umieszczony w powitalnym liście link do rejestracji i otrzymałem pierwsze e-maile.
Ciekawie sformułowane tytuły obu listów sprawiły, że zapragnąłem szybko dowiedzieć się więcej. Z niecierpliwością otworzyłem pierwszy z nich i... osłupiałem! Przez chwilę, jakbym się zawiesił. Z niedowierzaniem przyglądałem się linijkom na ekranie i z każdą chwilą czułem się coraz bardziej przytłoczony. I powoli docierało do mnie, że niestety, nic z tego nie będzie, bo.... tego się po prostu nie dało czytać!
Na górze listu tytuł, napisany większą czcionką, ale musiałem włożyć nieco wysiłku, by zrozumieć o co chodzi, bo zamiast polskich liter z ogonkami były tak zwane "krzaczki". Cały tekst wyglądał jak masywna kolumna, toporna i mało elegancka, ale dałoby się go jeszcze przeczytać, choć z dużym trudem, gdyby nie szczegół, który był "gwoździem do trumny" dla tej firmy i sprawił, że natychmiast zacząłem poszukiwać miejsca, gdzie mogę się wypisać z ich listy.
Otóż długość linijek była taka, że nie mieściły się w oknie wiadomości mojej skrzynki pocztowej. Pasek przewijania, za pomocą którego mogłem przesuwać tekst w poziomie, znajdował się zupełnie na dole, a to oznaczało, że musiałbym czytać linijkę do 2/3 długości, przesunąć się na sam dół strony, przewinąć, przesunąć się znowu na górę tekstu, przeczytać pozostałą 1/3 linijki, przesunąć się na dół strony do paska przewijania..... oooo NIEEEE!!!
Szybko znalazłem link do wypisania się z listy mailingowej tej firmy. Otworzyłem e-mail od tej drugiej firmy, a już w miesiąc później...
Nie tylko CO, ale również JAK!
Nie wiem czy zwróciłeś kiedyś uwagę na to, o ile chętniej czytasz dobrze sformatowany tekst. I o ile łatwiej przeczytać Ci do końca nawet te bardzo długie listy, jeśli są napisane przejrzyście i odpowiednio ułożone pod względem wizualnym? Czy już zdajesz sobie sprawę z tego, o ilu rzeczach musisz pamiętać projektując własny mailing?
A gdybyś tak mógł mieć pracownika, który za Ciebie będzie pamiętał o większości tych ważnych szczegółów? Kogoś takiego, jak MailBoot, który bez dodatkowych kosztów oferuje kilka niezbędnych umiejętności, które pozwolą Ci podnieść skuteczność wysyłanych e-maili?
Poznaj kilka podstawowych zalet MailBoota, które z Twoich listów zrobią skuteczne narzędzie sprzedaży!
|
O innych zaletach i umiejętnościach MailBoot-a dowiesz się jeszcze w następnych częściach kursu, ale czy już teraz zauważasz o ile łatwiej prowadzić skuteczną, przynoszącą pieniądze kampanię mailingową, gdy możesz skorzystać z takich opcji, których część byłaby dla Ciebie dostępna tylko wtedy, gdybyś zatrudnił sztab informatyków?
Dlaczego zainwestowałem kilka tysięcy złotych u tej drugiej firmy szkoleniowej?
Czyli jak sprzedawać nie tylko treścią.
Kiedy piszesz tekst reklamowy do swojego mailingu, bierzesz z pewnością pod uwagę specyfikę medium jakim jest e-mail. I zdajesz sobie sprawę z tego, że czytanie tekstu z ekranu komputera różni się znacznie od czytania tekstu drukowanego. Wiele osób zdecydowanie bardziej woli czytać tekst z kartki. Część z nich nawet drukuje sobie to, co otrzymuje w e-mailach i dopiero potem czyta, ponieważ tak jest im łatwiej, szybciej, wygodniej i mniej męczy im się wzrok.
Niektóre firmy prowadzące kampanię mailingową, chcąc uniknąć zniechęcenia odbiorców czytaniem z ekranu monitora, skracają swoje listy do niezbędnego minimum mając nadzieję, że w ten sposób skuteczniej dotrą do swojego odbiorcy. Ale Ty, z poprzednich lekcji już wiesz, że aby podnieść skuteczność swojej sprzedaży, musisz pobudzić wyobraźnię i pragnienia swoich odbiorców. A aby to zrobić, nie wystarczy napisać kilku haseł.
MailBoot wyręczy Cię w wielu czynnościach i umiejętnościach, co sprawi, że tekst wysłany przez Ciebie będzie poprawnie wyświetlany, linki będą działały sprawnie, a odbiorca otrzyma list w swoim preferowanym formacie.
Wciąż toczą się dyskusje nad tym, czy lepiej wysyłać listy w formacie tekstowym, czy w HTML-u. Pomimo tego, że nadal część ludzi korzysta z modemów, zatem wolą lżejsze pliki (szybciej otwierające się) w formacie tekstowym, HTML zyskuje coraz więcej zwolenników.
Co ciekawe, jednym z podstawowych argumentów przeciwników HTML-a jest ten, że w listach napisanych w tym języku jest zbyt dużo ciężkiej grafiki i to stąd niechęć do czytania e-maili w tym formacie, gdyż takie listy bardzo wolno się otwierają. Tutaj jednak z pomocą przychodzi jedna z właściwości MailBoot-a, o której przeczytałeś wyżej: możliwość załączania plików graficznych w treści listu i to bez dodatkowego obciążania samego e-maila.
Według obecnych statystyk użytkownicy kont pocztowych korzystających z formatu tekstowego oraz z formatu HTML dzielą się w tej chwili prawie 50/50 %.
A zatem pozostaje pytanie:
Zwykły tekst czy HTML?
Dobra wiadomość dla Ciebie jest taka, że MailBoot pozwala Ci wysyłać listy w obu tych formatach. I w zależności od tego, co woli odbiorca mailingu, taki format zostanie do niego wysłany. Czy wyobrażasz sobie o ile to podnosi skuteczność Twojej kampanii, gdy zadowalasz obie grupy odbiorców?
Niezależnie od tego jednak, jaki format zastosujesz, warto byś zwrócił uwagę w obu przypadkach na to, co sprawiło, że zostawiłem swoje pieniądze u tej drugiej firmy szkoleniowej. Stosując się do poniższych zasad zapewnisz sobie większą ilość zadowolonych klientów, którzy docenią Cię za profesjonalizm oraz będą czytać z ochotą i uwagą Twoje teksty.
|
Kiedy zaczniesz stosować powyższe zasady, będziesz mógł badać skuteczność tych zabiegów sprawdzając statystyki oraz poziom efektywnej sprzedaży. MailBoot oferuje Ci wiele możliwości analizowania efektów tego co robisz i jak robisz, dzięki czemu możesz korygować na bieżąco swoje działania.
I jeszcze małe przypomnienie, bo tego nigdy za dużo: pamiętaj zawsze o sprawdzeniu poprawności pisowni. I zanim wyślesz e-mail do swojej listy odbiorców, przeczytaj go sam kilka razy. Sprawdź na ile komfortowo przechodzisz przez cały tekst aż do jego końca. Stosując się do tych zaleceń możesz pisać nawet bardzo długie listy, w których masz możliwość zawrzeć każdą treść potrzebną do tego, by przekonać swoich klientów do zakupu u Ciebie.
A z jaką częstotliwością wysyłać e-maile i w jaki sposób konkretnie rozpalać emocje odbiorców, dowiesz się już w następnym odcinku niniejszego kursu obsługi klientów za pomocą wielokrotnego autorespondera.
Jeśli pojawiło Ci się jakieś pytanie, napisz do mnie na adres e-mail : r.piatek@mboot.pl